Z każdym rokiem rośnie liczba odpadów w Mieście i Gminie Pleszew i nie tylko. Wzrosty zauważane są we wszystkich gminach. Generuje to ogromne koszty. Dochodzi do tego brak segregacji, rosnące ceny za tonę odpadów na instalacji, a w efekcie powiększający się deficyt w systemie. Konieczne są zatem podwyżki, które od stycznia 2026 roku czekają mieszkańców. O ile wzrosną opłaty?
W 2023 roku mieszkańcy Miasta i Gminy Pleszew wyprodukowali niespełna 11 tysięcy ton odpadów. Rok 2024 to 12 tysięcy ton, a 2025 to ponad 12 600 ton. Średnio o ponad 15% wzrosła nam ilość produkowanych odpadów od 2023 roku przy jednocześnie rosnącej cenie za zagospodarowanie tych odpadów. To generuje ogromne koszty, a w efekcie podwyżki – tłumaczy Andrzej Jędruszek, zastępca burmistrza MiG Pleszew. Wciąż słabo wypada także segregacja odpadów, która jest konieczna, aby zminimalizować koszty oraz osiągnąć narzucane odgórnie określone poziomy recyklingu.
Rosnące koszty zagospodarowania i obsługi systemu już spowodowały deficyt w budżecie gminy, który trzeba pokryć, a system gospodarowania odpadami powinien się bilansować. Zgodnie z prawem gmina nie może i nie zarabia na gospodarce odpadami, a obecnie nawet dokłada – dodaje wiceburmistrz Jędruszek. To oznacza, że aby system się bilansował, niestety trzeba płacić więcej. Od stycznia 2026 r. zapłacimy 39 zł miesięcznie od każdego mieszkańca zamieszkującego nieruchomość. To jedynie o 4 zł więcej niż w roku 2025 – informuje wiceburmistrz.
Na system gospodarowania odpadami składa się wiele czynników. Ponad 56% ceny stanowi zagospodarowanie odpadów, czyli to, co wywożone jest do Wielkopolskiego Centrum Recyklingu w Jarocinie. 37% kosztów pochłania odbiór odpadów, czyli to, co zabierane jest z danej nieruchomości. 7% przeznaczane jest na obsługę administracyjną i edukację ekologiczną. Średni koszt odbioru i zagospodarowania 1 tony odpadów to ponad 1000 zł, z czego najdroższe są wciąż odpady zmieszane (resztkowe), a tych mieszkańcy produkują najwięcej.



